Podczas naszego pobytu na Lofotach odwiedziliśmy trzy plaże, które są uważane za jedne z najpiękniejszych w tamtej okolicy: Haukland, Uttakleiv i Kvalvikę. Totalnie nas zachwyciły- choć każda na swój sposób, bo różniły się nieco od siebie.

Hauklandstranda- najpopularniejsza plaża Lofotów i bliźniacza plaża Uttakleiv

Wcześnie rano plaża była prawie w całości dla nas- wędrowcy jeszcze spali w namiotach licznie rozbitych na skraju plaży, a inni turyści jeszcze nie zdążyli się na niej zjawić. Parking jest płatny i wyposażony w toalety, kosze i ujęcie wody- to dobre miejsce na postój czy odświeżenie się. My skierowaliśmy się w stronę ścieżki, która prowadzi wzdłuż wybrzeża na drugą, mniejszą plażę Uttakleiv.

  • Długość: 8,5km
  • Czas przejścia: 2h 10min
  • Trudność: łatwa

Już na początku ścieżki przywitało nas stadko owiec, które pojawiały się później przez całą drogę. To wyjątkowo urokliwy obrazek- owieczki na tle spiczastych skał i morza prezentowały się wręcz bajecznie. Szlak jest prosty, dostępny dla osób na wózkach czy dla dzieci. Prowadzi żwirową ścieżką właściwie bez przewyższeń, około 4 kilometrów w jedną stronę. Na końcu czeka nieco mniej popularna a zarazem mniej zatłoczona plaża Uttakleiv Strand. Obie plaże są bardzo urokliwie położone, a kolor wody w tej okolicy kojarzy się raczej z tropikami. Obydwie plaże są też fantastycznymi punktami do obserwacji zachodów słońca- są tu podobno wyjątkowo widowiskowe.

Po drodze znaleźliśmy również ustronne miejsce na kąpiel w morzu -mniej więcej w połowie trasy pomiędzy plażami znajduje się niewielka połać piachu (którą trudno nazwać plażą) i skały wyrastające wprost z wody, na których można wygodnie się rozłożyć. Turkus wody przywodził na myśl Karaiby, słońce świeciło wysoko, a my poczuliśmy się niemalże jak na rajskiej wyspie! Kąpiel ta była wyjątkowo przyjemna i odświeżająca. Zrobiliśmy też w tym punkcie kilka przepięknych ujęć, ponieważ krajobraz ten zdecydowanie zasługiwał na uwiecznienie.

Szlak miał być krótki, ale z powodu kąpieli i częstych postojów na zdjęcia i na podziwianie krajobrazu, do auta wróciliśmy dość późno. Plaża i parking zapełniły się w międzyczasie turystami i zaczynało brakować wolnych miejsc. Wpływ na to z pewnością miało to, że był to weekend, a dzień był wyjątkowo ciepły i słoneczny. 

Kvalvika- nasza ulubiona plaża na Lofotach

Na plażę można się dostać wyłącznie pieszo (lub od strony morza), przechodząc przez przełęcz prowadzącą pomiędzy szczytami. Postanowiliśmy spędzić noc na plaży, podobnie zresztą jak wielu innych turystów. Zajęliśmy ostatnie wolne miejsce na niewielkim parkingu (kilka kilometrów dalej znajdują się inne parkingi, jednak mieliśmy nadzieję, że nie będziemy musieli nadkładać drogi i mieliśmy szczęście, że akurat ktoś zwolnił to miejsce). Zabraliśmy ze sobą najpotrzebniejsze sprzęty na nocleg i ruszyliśmy na szlak. Przed nami było około 1,5 godziny drogi- dzień był ciepły, słoneczny, a słońce chyliło się nad horyzont. Szlak okazał się wcale niełatwy, jednak nie był długi.

  • Długość: 2,5km
  • Czas przejścia: 1h
  • Trudność: umiarkowana

Gdy stanęliśmy na szczycie przełęczy, zobaczyliśmy piaszczystą plażę, położoną w zatoce między dwoma wysokimi, ciemnymi szczytami. Woda mieniła się na pomarańczowo w promieniach zachodzącego słońca a, kolorowe namioty dodawały uroku temu magicznemu miejscu (jest to popularne miejsce na nocleg pod namiotem). Schodziliśmy w dół zachwyceni widokiem. Warto dodać, że namiot rozbiliśmy dopiero około 23, a położyliśmy się spać sporo po północy- słońce przez cały ten czas wisiało nisko nad horyzontem, roztapiając całą okolicę w swoim blasku. Nocleg na plaży Kvalvika był najpiękniejszym, który przytrafił nam się w całej podróży, było też przyjemnie ciepło i sucho, bo noc była bezchmurna i zdecydowanie cieplejsza niż poprzednie -była to pierwsza noc, gdy rano zwijaliśmy suchy, a nie zimy i mokry namiot. Mieliśmy wyjątkowe szczęście do pogody na Lofotach. 

Ciekawostka- chata surferów na plaży Kvalvika

Na wzgórzach przy plaży znajduje się ciekawa 'chatka’ wybudowana podobno przez dwóch surferów, którzy przez kilka miesięcy mieszkali na Kvalvice. Według plotek panowie wybudowali ją z tego, co znaleźli na plaży- rzeczy wyrzuconych na brzeg morza przez fale. Chatka stoi do dziś, w środku znajdują się dwa prowizoryczne posłania, meble czy nawet kominek. Jednak z uwagi na popularność miejsca bardzo często zdarza się, że w środku ktoś nocuje, więc nie radzimy z zaskoczenia wchodzić do wnętrza 😉

Przydatne linki:

  • parking pod plażą Haukland: 68.199441, 13.532203, płatny (EasyPark 49710)
  • spacer od plaży Haukland do plaży Uttakleiv Strand: https://mapy.com/s/luvuvukelu
  • parking pod wejściem na szlak na plażę Kvalvika: 68.068376, 13.129642 (darmowy)
  • szlak na plażę Kvalvika: https://mapy.com/s/dozarujaje