
Góry Ciucaș to rejon tzw. Karpat Zakrętu- słyną z ciekawych formacji skalnych i pięknych połonin. Dla nas ich krajobraz był nieco zaskakujący, przypominał połączenie różnych pasm górskich, jakie do tej pory znaliśmy. Nie można odmówić mu uroku. Najwyższy szczyt to Vârful Ciucaș o wysokości 1954 metry- to na niego prowadził nasz szlak.
Szlak na Vârful Ciucaș
- Długość: 17,5km
- Czas przejścia: 6,5h
- Trudność: umiarkowana
Szlak zaczyna się przy niewielkim parkingu przy drodze. Łagodną ścieżką pnie się po wzniesieniu, a naszym oczom ukazują się połoniny niczym w Bieszczadach. Rozległe, pofalowane i złote, rozpościerają się wzdłuż początkowych fragmentów szlaku aż do wejścia w las.


Fragment szlaku wiedzie dalej przez zarośla i las. To tam pierwszy raz tego dnia spotkaliśmy niedźwiedzia- ale nie zdążyliśmy zrobić mu żadnego zdjęcia. Gdy tylko usłyszał lub wyczuł nas na szlaku, zaczął wielkimi susami uciekać wgłąb lasu. Po kilkuset metrach odwrócił się, upewnił, że jesteśmy daleko i wolniejszym już krokiem zagłębił się między drzewa. Był to młody, sądząc po rozmiarze, osobnik. Gdyby się nie poruszył, zapewne nawet byśmy go nie zauważyli.




Po pewnym czasie wyszliśmy powyżej granicy lasu. Spośród połonin wyłaniały się tutaj białe skały- formacje najróżniejszych kształtów i wielkości. Dość łagodną ścieżką pięliśmy się nieco wyżej, oglądając niezwykłą panoramę wokół. Mimo pochmurnej pogody widoczność była nienajgorsza, mogliśmy więc podziwiać pagórki i doliny, które nas otaczały.




Podejście na sam szczyt jest nieco strome i ciut bardziej kamieniste. Gdy w końcu na nim stanęliśmy, naszym oczom ukazał się piękny widok. Zrobiliśmy sobie krótką przerwę, a po pamiątkowych zdjęciach ruszyliśmy dalej. Aby urozmaicić szlak, chcieliśmy zrobić od szczytu niewielką pętlę i dopiero później wrócić na ten sam szlak, którym przyszliśmy w tą stronę.
Za szczytem Ciucaș szlak staje się jednak troszkę gorzej utrzymany- kilkukrotnie natknęliśmy się na mało przyjemne piarżyska i żwirowe osypania, po których trudniej było się poruszać. Na końcu pętli znajdują się słynne skalne 'posągi’ wyglądające jak dwie nachylające się do siebie postaci.





Wróciliśmy na znany już szlak i tą samą drogą zeszliśmy w stronę parkingu. Pogoda nieco się psuła i utrzymujące się cały dzień chmury coraz bardziej straszyły nas deszczem, więc przyspieszyliśmy nieco tempo. Przez cały dzień spotkaliśmy na szlaku tylko 3 osoby i uwaga… tyle samo niedźwiedzi 🙂 w drodze powrotnej pewna para Polaków przyglądała się czemuś w oddali na zboczu. Zaciekawieni spojrzeliśmy w tamtym kierunku- w dość dalekiej odległości, w spokojnym otoczeniu lasu, na zboczu góry spacerowała sobie dorosła, dość duża samica niedźwiedzia z malutkim młodym niedźwiadkiem. Ponieważ odległość od nas do zwierzaków była naprawdę duża, a niedźwiedzica nie wykazywała zupełnie żadnych oznak niepokoju, pozwoliliśmy sobie na chwilę postoju i podziwianie jej z dala. Prawie na żadnym zdjęciu nie udało się nam jej uchwycić, ale to wspomnienie zostanie z nami na długo. Polecamy jednak ostrożność w tym rejonie, ponieważ jest zamieszkany przez sporą ilość niedźwiedzi i zdecydowanie należy okazać szacunek do ich terenu i unikać spotkań z nimi, o ile to możliwe.



Praktyczne informacje i przydatne linki:
- parking przy drodze: 45.480333, 25.896877 (bezpłatny)
- trasa na szczyt Ciucas: https://mapy.com/s/podarehasu
Dodaj komentarz