
Park Narodowy Abisko to jeden z najstarszych i najbardziej znanych parków narodowych w Szwecji. Położony w północnej Laponii, około 200 km za kołem podbiegunowym, zachwyca zróżnicowanym krajobrazem: od alpejskich łąk i górskich lasów brzozowych, przez kaniony i potoki, aż po rozległe jeziora. To również jedno z najlepszych miejsc na świecie do obserwacji zorzy polarnej (w okresie wrzesień–marzec).
Kungsleden- szlak królewski
Abisko jest północnym początkiem słynnego szlaku Kungsleden, który prowadzi przez całą Laponię aż do Hemavan. W granicach parku można podziwiać m.in. jezioro Torneträsk, rzekę Abiskojåkka oraz spotkać dzikie renifery, łosie, lisy polarne i ptaki drapieżne.

Parking pod Parkiem Narodowym Abisko jest bezpłatny, ale sam w sobie nie oferuje niestety żadnych udogodnień- nie ma tam toalet, wody czy kosza na śmieci (poza koszem przy stacji kolejowej). Nieopodal jednak, po drugiej stronie drogi, znajduje się duże centrum turystyczne.
Abisko jest dość słynnym miejscem, ponieważ tutaj zaczyna się (lub kończy, patrząc z drugiej strony) szwedzki Szlak Królewski. Dzięki połączeniu kolejowemu turystom łatwiej dostać się na ten wymagający, długodystansowy szlak prowadzący na południe od Abisko przez blisko 400 kilometrów. My zamierzaliśmy pokonać tylko 16 km szlaku, jednak już tyle wystarczyło nam, aby poczuć i docenić klimat parku.

Szlak do schroniska Abiskojaure
Szlak prowadził bardzo malowniczą trasą. Od samego początku szliśmy wzdłuż szerokiej, wartkiej rzeki, co chwilę oddalając się i zbliżając do niej. Sama ścieżka nie stanowiła żadnych trudności zarówno w suchych, jak i mokrych warunkach, choć tereny wokół bywały miejscami podmokłe i bagniste. Ilość komarów była tu zdecydowanie mniejsza niż w Parku Narodowym Sarek- spokojnie mogliśmy iść już bez moskitiery na twarzach.
Szlak prowadził nas wzdłuż naprawdę szerokich rzek, które kilka razy trzeba było przekroczyć przechodząc po pokaźnych rozmiarach metalowych mostach wiszących na linach. Konstrukcje te, choć nie wyglądały, były nieco chybotliwe, co zaskoczyło nas podczas przejścia przez pierwszą z nich.
Najpiękniejsze miejsce, punkt kulminacyjny widoków z całej drogi, to zakręt rzeki i most niedaleko schroniska Abiskojaure. To tam zrobiliśmy najlepsze zdjęcia, bo pogoda się poprawiła i popołudniowe słońce rozświetliło wartki nurt rzeki.

Od tego miejsca musieliśmy odejść jeszcze kawałek, aby znaleźć się poza terenem parku narodowego i móc legalnie rozbić namiot. To właśnie podczas tego podejścia przemierzaliśmy najbardziej surowy i „północny” odcinek szlaku, z jakim mieliśmy tego dnia do czynienia.
Szliśmy odkrytym terenem porośniętym już wyłącznie karłowatymi drzewami, a w oddali otaczały nas strome zbocza monumentalnych gór, z którymi woda spływała licznymi strugami tworzącymi niesamowite wodospady. Tam też po raz ostatni na tym wyjeździe spotkaliśmy renifery. Miejsce to było bardzo reprezentatywne i dobrze „podsumowywało” północną Szwecję. Było więc idealne na jedne z naszych ostatnich chwil w Szwecji.

Biwakowanie w Parku Narodowym Abisko
Nocowanie w granicach Parku Narodowego Abisko jest dozwolone tylko w kilku wyznaczonych miejscach biwakowych. Rozbijanie obozu na dziko jest zabronione poza tymi obszarami ze względu na ochronę zwierząt i roślinności, a także wyjątkowego mikroklimatu tego terenu.
Miejsce, które wybraliśmy na nocleg, znajduje się tuż za granicą parku, przy samym szlaku, gdzie most prowadzi na drugą stronę rzeki Siellajohka. Lokalizacja ta jest dość popularna ze względu na wypłaszczenie terenu i dostęp do wody, co spowodowało, że w okolicy poza nami było tam jeszcze co najmniej kilkanaście namiotów. Terenu dookoła jest jednak pod dostatkiem, więc każdy zdołał znaleźć sobie ustronne miejsce pozwalające na odrobinę prywatności.

Miejsce to okazało się wyjątkowo urokliwe- z mostem wiszącym nad huczącą, rwącą rzeką, z którego roztaczał się widok na słońce chowające się za szczyty ośnieżonych gór. Kąpiel tego dnia była najzimniejszą, z jaką przyszło nam się kiedykolwiek zmierzyć. Woda płynąca wprost z gór, z lodowców i śniegu, powodowała niemal natychmiastowy ból stóp i rąk, pieczenie skóry. Ratowało nas jednak wieczorne słońce, które ogrzewało nas ostatnimi promieniami. Noc była chłodna, temperatura szybko spadła poniżej 10 stopni na plusie, jednak kołysani szumem wody szybko zasnęliśmy.

Praktyczne informacje:
- darmowy parking przy Abisko Turiststation: 68.357350, 18.780709
- nasza trasa: https://mapy.com/s/nocakafofu
- miejsce na nocleg: 68.2630522N, 18.5845817E
Dodaj komentarz